Wszelką sztukę piękną, lubiłem od zawsze. Szczególnie zapadły mi w pamięci rzeźby Michała Anioła, Donatella, Giuseppe Prinzi i wielu innych. Jednak najbardziej urzekło mnie malarstwo. Słynni (zasłużenie) malarze Włoscy, Rosyjscy, Holenderscy, Polscy - jak: Wojciech Gerson, świetny artysta - samouk Juliusz Kossak, Wojciech Kossak, Jerzy Kossak - także samouk, Józef Chełmoński, Maksymilian Gierymski, Jan Matejko i wielu innych zapadło mi głęboko w pamięć. To ukształtowało we mnie ciągoty do malowania. I tak w 1982 roku, wykonałem kilka rysunków ołówkiem (nie ma ich tutaj) oraz jeden obraz olejny. Nieźle to wyszło, jednak życie zweryfikowało moje zapędy. Praca wypełniła mi niemal w całości następne kilkadziesiąt lat, aż do 2018 roku, kiedy zauroczyły mnie dzieła Józefa Rapackiego, którego zwój bardzo nadgryzionych zębem czasu litografii, znalazłem w pawlaczu.
Narysowałem wszystko co mam, tylko że mniejsze. Jak wyszło można zobaczyć w mojej części wernisażu. Ponadto jest też trochę obrazów w innych technikach. Tusz, olej, akryl, akwarela, kredka akwarelowa, ale to na inny pokaz. Do galerii ->